W drodze jak na wojnie, czyli podróż samochodem
- 12 grudnia 2011
- Brak komentarzy
Najaśnica lub wywoływacz karbidowy musi być. Zawory z zakliniakiem, goleń korbowa z pokrywką, sprężyny miarkownicze ulatniaka, protektory, manometr, no i oczywiście pneumatyki. Bez dobrych pneumatyków ani rusz. Przyda się też porządny młotek. Nie, nie – to nie są przygotowania do wydobywania węgla we własnym ogródku. Ot, tak po prostu wyglądała lista potrzebnych przedmiotów na wyprawę…










