Tyle miejsca poświęcam na kwestie dbania o brodę, a nie rozważaliśmy jeszcze jej wad i zalet. Ze specjalnym gościem nadrabiamy dziś tę zaległość i wymienimy najważniejsze plusy i minusy posiadania dłuższego zarostu.
Choć temat może wydawać się dość standardowy, muszę ujawnić, że został on zrealizowany specjalnie dla wersji filmowej. Nie jestem bowiem w stanie oddać słowami tego, co między wierszami wnosi tutaj obraz. Więcej nie chcę zdradzać, ale osoby, które już zobaczyły film, wiedzą o co chodzi.
Żeby jednak czytelników nie zostawiać z niczym opiszę pokrótce stronę merytoryczną podjętego tematu. Film polecam i tak zobaczyć.
Wady i zalety
Gdyby ktoś z was zastanawiał się czy zapuścić brodę, musi wcześniej znać tego konsekwencje, ponieważ nikomu ot tak nie wyrasta broda lumberseksualnego modela. Bywają tutaj pewne pułapki, ale znajdziemy też korzyści, warte podjęcia tego ryzyka.
Zaleta – jedna z pierwszych zalet noszenia brody, która przychodzi mi do głowy jest fakt, że broda dodaje nieco wieku i powagi. Dziś zwracam na to o wiele mniejszą uwagę, ale doskonale pamiętam jakie to miało dla mnie znaczenie w czasie studiów czy zaraz po nich.
Gdy ostatnio pytałem na fan page’u o to na ile lat wyglądam w brodzie i bez brody, ankieta pokazała tę cechę dobitnie. Jednak można tu przedobrzyć. Broda może dodać tyle lat, że wręcz postarza i zaczyna odejmować urody. Warto mieć to na uwadze i pilnować, żeby zarost nie zmienił nas w dziadka.

Na jaką różnicę wieku wyglądają powyżsi panowie? Fot. Łukasz Turkowiak
Wada – trzeba mieć też na uwadze to, że przez pierwszy okres zapuszczania brody, wygląda ona kiepsko. Wielodniowy zarost co prawda wydaje się niektórym atrakcyjny, ale często przypomina on tylko jakąś formę zaniedbania. Niestety trzeba przez ten okres przejść by wyhodować konkretny zarost.
Co więcej, przy dłuższej brodzie, gdy właściciel nie potrafi jej dobrze przystrzyc, też istnieje ryzyko wyhodowania krzaka na twarzy. Na szczęście z pomocą przychodzą coraz liczniejsi barberzy, jak i zwykli fryzjerzy, o których w tym kontekście często się zapomina.
Zaleta – broda jest bardzo charakterystycznym elementem wizerunku, a dzięki wielu możliwościom jej stylizacji, pozwala bardzo odróżnić się od innych brodaczy. Co prawda w terenie widuje się zazwyczaj kilka powtarzających się stylów, a tylko nieliczni zdobywają się na bardziej oryginalne formy, ale ten potencjał nadal tkwi w zaroście.
Zresztą dobrze to widać na poniższym zestawianiu (a to przecież nie wszystkie możliwości!) z artykułu o stylach brody.

Wada – broda wymaga regularnego strzyżenia. I o ile na początku można sobie poradzić zwykłym trymerem, to przy dłuższych włosach wymagane będzie użycie nożyczek. Strzyżenie samego siebie nożyczkami wymaga nieco wprawy. Niestety bez tego trudno będzie utrzymać estetyczny zarost. Na szczęście można się tego nauczyć. Kiedyś pokazywałem jak to zrobić w materiale dotyczącym strzyżenia brody nożyczkami.
Zaleta – po zapuszczeniu brody odchodzi konieczność codziennego golenia się, czego wielu mężczyzn nie lubi. Moim zdaniem to kiepski argument, bo popycha do zapuszczenia zarostu z niechęci do czegoś innego, a nie z chęci posiadania brody. To złe podejście. Poza tym golenie może być bardzo przyjemnym rytuałem. Niemniej krótszy czas potrzebny na codzienną pielęgnację brody to nadal zaleta.
Wada – wielu mężczyzn narzeka na swędzenie brody, zwłaszcza na początku jej zapuszczania. To normalne, bo rosnące włosy podrażniają, a potem coraz trudniej nawilżyć zarośniętą skórę. Niejeden porzucił zapuszczanie z uwagi na swędzenie. Niemniej jest na to prosta rada. Można użyć olejku do brody, który nawilży skórę. Dodatkowo polecam kartacz, czyli szczotkę do włosów, z naturalnej szczeciny. Dzięki niej łatwo można wyczesać martwy naskórek z brody, co znacznie zmniejszy uczucie swędzenia.
Zaleta – podobno kobiety lubią brodaczy. Nie można tego argumentu zatem pominąć. Rzecz jasna wszystko zależy od gustu poszczególnych kobiet, ale faktem jest, że niektórzy mężczyźni znacznie zyskują w oczach płci pięknej gdy mają brodę. Zawsze warto spróbować.
Jeśli czytają to panie, koniecznie napiszcie w komentarzu jak to jest z tą atrakcyjnością brodatych mężczyzn.
***
To wszystkie z przygotowanych zalet i wad. Jeśli macie w głowie jeszcze jakieś swoje pomysły, napiszcie je w komentarzach.
Ja natomiast nadal odsyłam do filmu, w którym kryje się coś jeszcze.











Łukaszu, znasz jakiś sposób na opanowanie wyłogów koszuli przy rozpiętym górnym guziku? U Ciebie wygląda to znakomicie, a u mnie wyłogi się nieestetycznie rozchodzą na boki 🙁
Tak bywa niestety. Wiele zależy od koszuli. Tu jest niestety kiepski przykład (rozumiem, że mówimy o tej jeansowej) bo jej kołnierzyk to hidden button down, czyli jest na guziki, których nie widać. To świetne rozwiązanie, ale stosunkowo rzadko spotykane.
jako kobieta, czuję się wywołana do odpowiedzi, więc się wypowiem – w moim przypadku broda jak najbardziej u mężczyzn na plus. w zaskakującej większości przypadków facetowi w brodzie jest po prostu… lepiej 😉 faktycznie – bardziej się wyróżnia.
z własnego doświadczenia dodam, że mojego faceta znam prawie 10 lat, a dopiero od 3 jesteśmy razem – śmiejemy się, że dlatego, że zapuścił brodę, a ja je uwielbiam 😀
Dzięki za opinię!
On pewnie teraz „pluje sobie w brodę”, że nie zapuścił jej wcześniej 🙂
Dobranie rodzaju zarostu do tego co się ma do dyspozycji, czyli rodzaju „materiału” do obróbki i do twarzy jest ważne, ale zadbanie to podstawa – zapuszczona, zaniedbana broda mnie odpycha, ale dobrze przystrzyżona, estetyczna, moim subiektywnym zdaniem najczęściej zmienia wizerunek mężczyzny na plus.
Ależ film mnie rozbawił, świetny montaż, jak się to udało tak naturalnie zrobić? No tak, we dwóch zawsze pewnie łatwiej;). Super.
Dbałość o to, co się ma to podstawa oczywiście.
I dziękuję! Choć akurat w tym wypadku we dwóch było nieco trudniej.
Na obu zdjęciach facet wygląda kiepsko, bo jest zwyczajnie brzydki.
Faceci są jak dzieci. Nie ma brzydkich dzieci😉
Dobry wieczór, mój mąż to brodacz – stawiamy pierwsze kroki w dbaniu o ową brodę. Muszę przyznać, że lekko nie ma, jednak Pana wpisy są tutaj bardzo pomocne 🙂 dał się nawet namówić na wizytę u fryzjera w celu „ogarnięcia” zarostu. Długo i zacięcie się wzbraniał, jednak po powrocie z pierwszej wizyty, mąż doszedł do wniosku, że będzie korzystał z usługi regularnie. Dobrze, że znam już nazwę szczoteczki do wyczesywania brody 🙂 dziękuję!
I tak, OCZYWIŚCIE, broda dodaje mężczyznom atrakcyjności. Jesteście wtedy bardziej intrygujący. Oczywiście jest to zdanie mocno subiektywne, ale bardzo szczere.
Pozdrawiam serdecznie !