fbpx

Tag: Zdrowie

Bartitsu – system samoobrony dla gentlemana

Holmes opowiadał Watsonowi zaciągając się od czasu do czasu papierosem: „Kiedy u wylotu wąskiej ścieżki nad przepaścią ujrzałem groźną postać świętej pamięci profesora Moriarty’ego, zagradzającą mi drogę powrotu, zrozumiałem, że moja kariera dobiegła końca. Jego szare oczy były nieubłagane. […] Nie wyciągnął żadnej broni. Po prostu rzucił się na mnie z gołymi rękami. […] Siłowaliśmy…

Czytaj więcej

Prezerwatywa dla gentlemana

Nie ma co udawać, że taki wynalazek, jak prezerwatywa, nie przydawał się międzywojennym gentlemanom w życiu codziennym. Wręcz przeciwnie! Mógł być nawet wybawieniem dla całych rodzin. Z powodu choroby wenerycznej niewiernego męża, mogło poważnie ucierpieć zdrowie nie tylko żony, ale też mających się narodzić dzieci. Pamiętajmy, że w tym okresie męskie zdrady, choć nie były…

Czytaj więcej

Z wizytą u golibrody

Golenie brzytwą odeszło już prawie zupełnie do lamusa, a jednak są jeszcze młodzi faceci starający się pielęgnować zwyczaje swoich dziadków. Znajdują gdzieś głęboko w szufladach upchnięte stare brzytwy, oddają je do ostrzenia, a w między czasie czytają i uczą się technik aby powoli stać się biegłymi golibrodami w starym stylu. Z ich relacji wynika, że…

Czytaj więcej

O goleniu brzytwą

Od niepamiętnych czasów jedną z najbardziej męskich czynności, nie tylko wśród gentlemanów, było golenie brody. Jaki mężczyzna mógł czuć się w pełni mężczyzną, jeśli nie doświadczył brzytwy na swoich policzkach? To właśnie ten rytuał golenia, włącznie z całym ceremoniałem przygotowań, dawał satysfakcję z gładkiej skóry i poczucie bycia zadbanym. Dzisiaj nie przywiązujemy do golenia zbytniej…

Czytaj więcej

Czystość i ochędóstwo gentlemana

Zaraz po pierwszej wojnie światowej nastąpiły takie przetasowania w społeczne, że nie wszystkie osoby obracające się w wyższych sferach i aspirujące do nich, znały podstawowe zasady nie tylko dobrego zachowania, ale też higieny. Skoro dobry ton nie polegał tylko na manierach, ale też na dobrym i schludnym prezentowaniu się, przepisy dbania o swoje ciało musiały…

Czytaj więcej

Oficerska męskość w opałach

Zacznijmy anegdotką dotyczącą gen. Malczewskiego i jego zastępcy gen. Bielińskiego, po wysłuchaniu raportu szefa służb sanitarnych. Malczewski: – Co to było… mam raport komendanta garnizonu, że jacyś oficerowie ze szpitala uczynili burdę w hotelu „Royal”? – Ech, panie generale, to głupstwo, to oficerowie wenerycy dostali przepustkę i popili się… – Jacy oficerowie wenerycy? – już…

Czytaj więcej

Chorobom wenerycznym – Veto! Zagadka rozwiązana.

Jakiś czas temu zastanawialiśmy się na blogu czego reklamą mogło być to ogłoszenie z Polski Zbrojnej. Przed czym chroniło Veto? Dzięki czujności Kasi Pytkowskiej z blogu Stare Kosmetyki wiemy już na pewno o co chodziło. „Veto” to środek chroniący przed chorobami wenerycznymi. Aplikowany w kroplach na zagrożone miejsca intymne. Zaletami specyfiku „Veto” był komfort stosowania….

Czytaj więcej

Czy jesteś ofermą?

Takie pytanie zadawał Lionel Strongfort szerokim rzeszom mężczyzn na łamach różnych amerykańskich pism na początku XX wieku. Był on niemieckiego pochodzenia siłaczem i zapaśnikiem, który porzucił pracę w cyrku i na ringu na rzecz szkoleń korespondencyjnych, sprzedaży własnych książek i promocji zdrowego trybu życia. Trybu, który czynił z ofermy mężczyznę, godnego tego miana.

Czytaj więcej

Raj nie tylko dla elit

Zafascynowany książką Jennie Dielemans Witajcie w raju. Reportaże o przemyśle turystycznym, postanowiłem napisać na temat, który od dawna już chodził mi po głowie: o podróżach. Nie napiszę wszystkiego, wciąż mi bowiem brakuje odpowiedniego źródła, a skupię się na momencie zwarcia na styku dwóch idei wypoczynku, elitarnego z masowym. Czyli o momencie, w którym zażywanie wód w…

Czytaj więcej